Wisła przegrywa w Chorzowie

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars

Data publikacji: 15-08-2010 Autor: Grzegorz Mrawczyński
Brak komentarzy

W meczu 2. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy Wisła Kraków przegrała w Chorzowie z Ruchem 0:2. Bramki dla drużyny „Niebieskich” zdobyli Krzysztof Nykiel i Gabor Straka.

Trener „Białej Gwiazdy” Tomasz Kulawik, w porównaniu do poprzedniego meczu, dokonał w wyjściowej jedenastce paru zmian. Szansę debiutu otrzymał Rios, pojawili się również Cleber i Żurawski. Podobnie jak przed tygodniem, i tym razem szkoleniowiec krakowian postawił od pierwszej minuty na młodego Kamila Rado.

Początek meczu był wyrównany, jednak w miarę upływu czasu to chorzowianie stawali się stroną dominującą. Pierwszą groźną akcję stworzyli w 18. minucie, kiedy to Cleber zapobiegł utracie bramki, wybijając piłkę bardzo aktywnemu Olszarowi. W 20. minucie po błędzie Cikosza mocno strzelał Straka, Pawełek zdołał jednak wybić piłkę na rzut rożny. Ten wykonywał właśnie Straka. Dośrodkował on prosto na głowę Nykiela, który odbił piłkę w stronę bramki. Poleciała ona wysokim, pozornie niegroźnym lobem. Zaskoczył on jednak bramkarza Wisły i stojącego na linii bramkowej Juniora Diaza. Futbolówka wpadła w samo „okienko” bramki. Taki obrót wydarzeń wyraźnie podciął skrzydła krakowianom, którzy dziesięć minut później przegrywali już 0:2. Tym razem dobrą akcją, przy biernej postawie obrońców Wisły, popisał się Gabor Straka i strzałem z kilkunastu metrów pokonał golkipera „Białej Gwiazdy”.

Wisła ożywiła się nieco pod koniec pierwszej połowy, jednak ani Rado, ani  Żurawski nie byli w stanie pokonać dobrze broniącego przez cały mecz Pilarza.

W drugiej odsłonie spotkania Ruch grał bardzo mądrze, umiejętnie bronił dostępu do własnej bramki. Wiślacy mieli natomiast problemy z konstruowaniem akcji ofensywnych, wyraźnie nie szła im gra w ataku pozycyjnym. Mogli jednak zdobyć kontaktową bramkę w 53. minucie, kiedy to po podaniu Małeckiego dobrą sytuację miał Rios. Argentyńczyk znalazł się przed Pilarzem, posłał piłkę obok niego, jednak z pomocą bramkarzowi gospodarzy przyszedł Malinowski, który wybił futbolówkę sprzed linii bramkowej. Warto odnotować jeszcze niecelny strzał Patryka Małeckiego z 67. minuty i dobrę interwencję Pilarza po strzale głową Żurawskiego w 78. minucie. To było jednak za mało na choćby honorowe trafienie dla „Białej Gwiazdy” Chorzowie.

Wicemistrzowie Polski doznali więc pierwszej porażki w sezonie. Co najgorsze, stało się to jak najbardziej zasłużenie. Wiślacy byli gorsi od Ruchu w każdym momencie spotkania, zupełnie nie mieli pomysłu na grę. Nie dziwi więc ostra wypowiedź Macieja Żurawskiego, który w pomeczowym wywiadzie dla Canal + nazwał piłkarzy Wisły „bandą nieodpowiedzialnych ludzi”. Natomiast kapitan zespołu, Radosław Sobolewski, w wypowiedzi dla oficjalnej strony Wisły Kraków stwierdził: „Nie tworzymy zespołu”. Miejmy nadzieję, że przez najbliższy tydzień Wiślacy uporają się z problemami i w kolejnym meczu, z Widzewem w Łodzi, kibice zobaczą już Wisłę lepiej grającą i tworzącą kolektyw.

Ruch Chorzów – Wisła Kraków 2:0 (2:0)
1:0 Krzysztof Nykiel 21 min
2:0 Gabor Straka 31 min

Żółte kartki: Grodzicki (Ruch) – Paljić (Wisła)
Sędzia: Michał Mularczyk (Łódź)

Ruch: Pilarz – Bronowicki, Sadlok, Grodzicki, Nykiel – Grzyb, Straka, Malinowski, Pulkowski (74. Lisowski), Zając (90. Piech) – Olszar (78. Janoszka)

Wisła:
Pawełek – Czikosz (79. Łobodziński), Kowalski, Cleber, Diaz – Kirm (63. Boguski), Sobolewski, Rado (46. Paljić), Małecki – Rios, Żurawski

(gm/www.wisla.krakow.pl/canal+)

R E K L A M A
MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

KOMENTARZE:

Sраm Рrоtесtіоn bу WР-SраmFrее