Przytuła: Jeżeli można dobić przeciwnika to trzeba to zrobić

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars

Przytuła: Jeżeli można dobić przeciwnika to trzeba to zrobić

Wypowiedź trenera Krzysztofa Przytuły po meczu 4 kolejki piłkarskiej IV ligi pomiędzy LKS Mogilany a Hutnikiem Nowa-Huta. Miejscowi pomimo słabszego początku ostatecznie rozprawili się z biało-błękitno-niebieskimi 3:1.

fot. Konrad Jabłoński (konradjablonski.pl)

R E K L A M A

Komentarze: 7 do “Przytuła: Jeżeli można dobić przeciwnika to trzeba to zrobić”

  1. miles:

    Jakby siedział na ławce z niej reagował na wydarzenia na boisku być może inaczej by to wyglądalo. Część młodych chłopaków na pewno w Hutniku ma spinę jak opieprza ich trener który gra z nimi na boisku. Jak dla mnie nieporozumienie jeśli Hutnik ma się piąc w tabeli i myśleć o awansie.

  2. Raku:

    Niestety już mamy jasna odpowiedź że z awansu nici i mam nadzieję że obronimy się przed spadkiem.

    Też nie uznaje czegoś takiego jak grający trener na takim szczeblu rozgrywek.

  3. jurekNH:

    Przy systemie tysiąca podań zawsze któreś w końcu jest niecelne. Przeciwnicy nie czekają co my zrobimy z piłką tylko nam ją odbierają i gnają na bramkę. Tak wygląda współczesny futbol. Krzyśka uczyli piłki w ekstraklasie, gdzie gra się pięć razy wolniej. Dlatego Wisła padła z Azerami.

  4. ratio:

    jurekNH bez jaj… ja rozumiem, że ekstraklasowa kopana to dno jednakże jakieś 5 metrów ponad mułem w którym teraz tkwi Hutnik. W ekstraklasie gra się szybciej i mozna poggrac piłka bo tam są zawodnicy ktorzy badz co badz przy duzej dysproporcji umiejetnosci potrafia przyspieszyc i zagrac z klepki…. A w Hutniku ? V-ligowa BArcelona – milion podań i wielka kupa.

  5. wiślak:

    Krzysiu zawsze był dość, także bez zaskoczenia sa dla mnie wyniki Hutnika. Dopoki ten gosc nie siądzie na ławie i bedzie zawodnikow opierdzielac z ławki dopóty zawodnicy, a zwlaszcza obroncy beda srali pod siebie.

  6. Raku:

    Potrzebny jest po prostu trener i 2 doświadczonych zawodników i masakrujemy każdego w lidze. Z trenerem grającym z samymi juniorami nie mamy szans.

    Jeszcze kontuzja Jurkowskiego robi z defensywy ser.

  7. jurekNH:

    W ekstraklasie gra się szybciej? No może w Lechu jeszcze trochę biegają. Ale oni zawsze tak mieli. Za parę lat to może nasi piłkarze będą potrafili “krakowską piłką” pograć, jak wcześniej nóg nie stracą. Ale wtedy już będą grali gdzie indziej. Nie w IV lidze.

KOMENTARZE:

Sраm Рrоtесtіоn bу WР-SраmFrее