Z Krakowa do Gambii?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars

Data publikacji: 16-07-2010 Autor: Marek Mroczek
Brak komentarzy

38-lеtnі krаkоwіаnіn Mаrеk Drаgоsz mа szаnsе zоstаć trеnеrеm ріłkаrskіеj rерrеzеntасjі Gаmbіі dо lаt 20.

- Zgłosiłem się do konkursu ogłoszonego w czerwcu przez federację piłkarską tego kraju i moja kandydatura została przyjęta jako jedna z kilku – mówi Marek Dragosz. – Z tego co wiem, aktualnie pod uwagę brany jest trener z Niemiec i ja. Termin rozstrzygnięcia konkursu nie został jednoznacznie określony, władze federacji na razie radzą. Z moich informacji wynika, że nowy trener ma być “na etacie” najpóźniej od listopada. Na razie kadra Gambii przygotowuje się do meczów eliminacyjnych Mistrzostw Afryki U-20 z Sierra Leone pod okiem dotychczasowego szkoleniowca, którym jest Gambijczyk Lamin Sarr.

Ze źródeł gambijskich wynika, że do konkursu stanął też Peter Bonu Johnson, który w 2007 roku w finałach MŚ U-20 w Kanadzie doprowadził młodzież Gambii do II rundy. To był największy sukces w historii gambijskiego futbolu. Seniorom nigdy nie udało się awansować do finałów MŚ, a nawet do finałów mistrzostw Afryki. Na jednym z gambijskich portali podano do wiadomości, że nowym trenerem ma być jednak obcokrajowiec.

W Gambii, maleńkim państewku w zachodniej Afryce, otoczonym z trzech stron przez Senegal, językiem urzędowym jest angielski. - Nie mam z nim problemów – mówi Marek Dragosz, który swoją afrykańską przygodę rozpoczął kilka miesięcy temu w Kamerunie. Właśnie w tym kraju został trenerem-koordynatorem w akademii piłkarskiej Thomasa Libiiha, byłego reprezentanta “Nieposkromionych Lwów”. Odpowiada w niej za szkolenie bramkarzy i monitoring zawodników grających w Europie.
- Praca z bramkarzami w Kamerunie toczy się swoim życiem. Wystarczy jeśli będę tam trzy, cztery razy w roku na kilka dni. Jesteśmy w stałym kontakcie. Konsultujemy na bieżąco niemal każdy trening – wyjaśnia Dragosz.

W Polsce Marek Dragosz nadal jest szkoleniowcem w dwóch klubach na raz, co ciekawe, w dwóch… Orłach. Orzeł Myślenice występuje w A klasie myślenickiej, a Orzeł Bębło w B klasie krakowskiej.
- Ja nie mam parcia na pracę w wyższych ligach za wszelką cenę – twierdzi. - Władzom obu klubów dałem słowo i mam zamiar się z niego wywiązać. W obu klubach też wielokrotnie rozmawialiśmy o tym, że jeśli pojawi się jakaś naprawdę atrakcyjna oferta to będziemy się zastanawiać nad przyszłością. Jeśli praca z gambijską kadrą U-20 rzeczywiście wypali, to będę prosił włodarzy klubów o rozmowy. Wszak to naprawdę spore wyróżnienie. Czas pokaże jak będzie…

( sportowetempo.pl / RK / mm )

R E K L A M A
MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

KOMENTARZE:

Sраm Рrоtесtіоn bу WР-SраmFrее