AZS Po raz czwarty za trzy

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars

Data publikacji: 14-11-2011 Autor: Karol Migo
Brak komentarzy

Armatura Eliteski po raz czwarty z rzędu zgarnęła komplet punktów. Gaudia Trzebnica nie sprostała AZSowi ulegając gładko w trzech setach do 19 i dwa razy do 18.

Trener Tomasz Klocek lekko zaskoczył pierwszym ustawieniem dając szansę gry Żanecie Baran na pozycji atakującej. Mecz rozpoczął od prowadzenia 5:2 po ataku Justyny Sachmacińskiej. Przypadkową, ale bardzo skuteczną asekuracją popisała się Gaudia przebijając piłkę w nasze pole gry co zmniejszyło różnicę do 1 punktu (6:5). Do wyrównania doszło po autowym ataku AZSu (9:9) i od tego momentu oba zespoły prowadziły wyrównaną walkę. Jednak wynikała ona nie tyle z wydarzeń boiskowych, co z problemów z wykonaniem poprawnej zagrywki. Gdy już ekonomistki ustabilizowały ten element, to momentalnie zaczęły uzyskiwać przewagę. Od stanu po 17 krakowianki wrzuciły drugi bieg. Po skutecznej kontrze w wykonaniu Katarzyny Walawender trener Jarosław Bodys poprosił o czas (20:17), ale nie odmienił obrazu gry i wygraliśmy do 18.

Drugi set AZS rozpoczął z 3 zmianami. Na parkiecie pojawiła się Agnieszka Starzyk-Bonach, rozegranie spoczęło na barkach Iwony Kuskowskiej, a po przekątnej z nią stanęła Magda Żochowska. Kapitan zaliczyła bardzo dobre wejście. Rzadko bowiem zdarza się, by zawodniczka miała 100% skuteczności w ataku! Partia zaczęła się od pierwszego i jak się później okazało jedynego większego prowadzenie gospodyń (0:3). Spora była w tym zasługa agresywnych zagrywek Katarzyny Boroń. Na szczęście szybko odrobiliśmy straty i po ataku Jowity Jaroszewicz było już 4:4. Przez dłuższy czas utrzymywała się minimalna przewaga krakowianek, ale ponownie w decydującym momencie nie pozostawiły złudzeń.

 

W trzecim secie od samego początku Armatura wyszła na wyraźne prowadzenie (5:2, 10:5). Wtedy o czas poprosił trener miejscowych. Po przerwie zepsuliśmy zagrywkę, a Gaudia zaczęła podbijać bardzo dużo naszych ataków. Dwie kolejne akcje padły łupem trzebniczanek, więc trener Tomasz Klocek nie czekał na dalszy rozwój wydarzeń i poprosił o przerwę. Po niej wszystko wróciło do normy. Dobre zagrywki dwóch Justyn: Ordak i Sachmacińskiej odrzuciły rywalki od siatki. W ataku brylowała Agnieszka Starzyk-Bonach. Po jednym z jej zbić po prostej można było usłyszeć na trybunach komentarz, że trzeba będzie łatać dziury w parkiecie. Ponownie mieliśmy bezpieczną przewagę (16:9), a 3 ostatnie ostatnie punkty zdobyła bohaterka meczu, która okazała się jokerem w talii naszego trenera – Żaneta Baran.

 

Gaudia Budmel Trzebnica – Armatura Eliteski AZS Uniwersytet Ekonomiczny Kraków 0:3 (19:25; 18:25; 18:25)

Gaudia: Boroń, Ślęzak, Gawlak, Sobolewska, Dydak, Turbak, Bańska (libero), Kędzia (libero) oraz Szafraniec, Grajczak

AZS: Ordak, Jaroszewicz, Walawender, Baran, Połeć, Sachmacińska, Borek (libero) oraz Kuskowska, Żochowska, Starzyk-Bonach

 

(azsskawauek.pl)

R E K L A M A

KOMENTARZE:

Spam Protection by WP-SpamFree