Emocje… i duży niesmak
Data publikacji: 09-10-2011 Autor: Karol MigoBrak komentarzy
Już w drugiej kolejce przyszło naszemu zespołowi zmierzyć się z jedną z najsilniejszych ekip pierwszej ligi. Mecz z LTS Siódemką Legionovia Legionowo miał dostarczyć kibicom wielu emocji i faktycznie dostarczył. Niestety niektóre z nich trzeba zaliczyć do tych niepożądanych, gdyż ich autorami byli arbitrzy.
Sobotni mecz zdecydowanie lepiej zaczęła Legionovia. Po punktowym bloku Barbary Bawoł prowadziła 2:5. W poczynaniach ekonomistek widać było jeszcze tremę, czego nie można powiedzieć o drużynie z Mazowsza. Kolejne seryjnie zdobywane punkty powiększały przewagę i ostatecznie inauguracyjna partia nie dostarczyła spodziewanych wrażeń.
Na szczęście po zmianie stron krakowianki opanowały nerwy i zaczęła się wyrównana walka na siatkarskie argumenty. Zaczęły się także kontrowersje, ponieważ sędziowie podjęli kilka wątpliwych decyzji krzywdzących przyjezdnych. „Na szczęście” miało to miejsce na początku seta i nie decydowało aż tak bardzo o jego przebiegu. Po autowej kiwce Justyny Łunkiewicz prowadziliśmy 11:7. Ta 4-punktowa przewaga utrzymywała się niemal do samego końca. Taki stan rzeczy zmusił trenera Wojciecha Lalka do wprowadzenia na boisko swoich liderek. Nie odmieniło to oblicza gry, a na dodatek Siódemka zaczęła popełniać błędy.
Najbardziej wyrównany przebieg miał set 3. Od samego początku drużyny szły łeb w łeb. Po punktowym ataku, a następnie bloku Justyny Sachmacińskiej Armatura wyszła na prowadzenie 22:19. Nadzieję przyjezdnym przywróciła Małgorzata Plebanek, której skuteczny atak zniwelował straty do zaledwie oczka (22:21). I wtedy niestety w rolach głównych wystąpili sędziowie. Trzy kolejne akcje błędnie odgwizdano na niekorzyść naszej drużyny! To przesądziło o wyniku partii, a w hali Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie rozległy się gwizdy, jakich jeszcze nigdy w historii nie było.
Armatura Eliteski AZS UEK, wyraźnie podrażnione krzywdzącymi decyzjami, jeszcze raz wzięły sprawy w swoje ręce i tym razem nie pozostawiały złudzeń arbitrom, w którą stronę powinny wędrować punkty. Bardzo dobrze atakowały Katarzyna Walawender i Justyna Sachmacińska, a po stronie Siódemki mnożyły się błędy. Trzeba tu zaznaczyć, że najczęściej były one wymuszone naszą dobrą grą. Najpierw prowadziliśmy 9:5, a chwilę później było już 16:9. Trzypunktowy zryw Legionowa (16:12) był wszystkim na co było stać gości w tej partii. Atak Sachmacińskiej zakończył seta i doprowadził do tie-breaka.
Ten był wyrównany tylko do stanu 5:5. Kolejne 6 akcji padło łupem legionowianek, co rozstrzygnęło losy spotkania. Małgorzata Plebanek i Jolanta Studzienna poprowadziły swoje koleżanki do zwycięstwa 8:15 i 2:3 w całym meczu.
Spotkanie, które zapowiadało się na hit kolejki z pewnością dostarczyło wielu emocji. Choć gra po obu stronach siatki była jeszcze dosyć nieregularna, to poziom meczu i tak można uznać za wysoki. Szkoda tylko, że nie dostosowali się do niego sędziowie, którzy swoimi decyzjami krzywdzili na dystansie całego meczu obie drużyny. To co miało miejsce w secie 3. można z pełną odpowiedzialnością nazwać książkową definicją wypaczenia wyniku spotkania przez arbitrów.
Armatura Eliteski AZS Uniwersytet Ekonomiczny Kraków – LTS Siódemka Legionovia Legionowo 2:3 (14:25; 25:21; 23:25; 25:20; 8:15)
AZS: Ordak, Jaroszewicz, Walawender, Starzyk-Bonach, Połeć, Sachmacińska, Borek (Libero) oraz Kubieniec, Baran, Kuskowska, Żochowska
Legionovia: Łunkiewicz, Chojnacka, Plebanek, Łukaszewska, Skorupa, Bawoł, Siwka (Libero) oraz Bąk, Studzienna, Jóźwicka, Sołodkowicz
(azsskawauek.pl)



Wykop
Facebook
Blip
Flaker
Twitter
Śledzik