Ekonomistki zgasiły piecyki
Data publikacji: 30-10-2011 Autor: Karol MigoBrak komentarzy
Po niezwykle emocjonującym Armatura Eliteski AZS UEK wywozi komplet punktów z Murowanej Gośliny.
Przed sezonem obie drużyny stawiano w roli kandydatów do awansu, ale słaby początek sezonu w wykonaniu krakowianek stawiał zespół gospodarzy w roli faworyta. Dla AZS-u mecz ten mógł być ostatnią szansą na przebudzenie, po tym jak Wydział Rozgrywek PZPS niespodziewanie zmienił system gier (do fazy play-off o awans wchodzą tylko zespoły z miejsc 1-4, a nie 1-8 jak to było ustalone wcześniej). Piecobiogaz chciał pokazać, że zeszłotygodniowa wpadka z Silesią Volley była dziełem przypadku.
Początek meczu należał zdecydowanie do AZSu. Dzięki dobrej, agresywnej zagrywce bezpośrednio punktującej lub odrzucającej przeciwniczki od siatki krakowianki prowadziły 10:3. Trener Janczak apelował na czasach do swoich zawodniczek aby weszły w rytm gry, ponieważ nic im nie wychodzi. Za to ekonomistki konsekwentnie punktowały i wykorzystywały każdą słabość rywalek prowadząc nawet 18:9… dopóki na zagrywkę nie weszła Beata Strządała. Jej mocny serwis sprawił nie lada problem Eliteskom i gospodarze odrobili część strat (18:14). Jednak po ataku Katarzyny Walawender to krakowianki miały 4 piłki setowe (24:20). Niestety nie wykorzystały żadnej z nich, a Murowana Goślina złapała wiatr w żagle. Blok Kingi Hatali doprowadził do remisu (24:24). Wojnę nerwów w końcówce wygrały miejscowe i objęły prowadzenie w meczu po ataku Kingi Zielińskiej.
Analogii do naszego niedawnego pojedynku z Aleksandrowem Łódzkim nietrudno było się doszukać. Druga partia wskazywała na powtórkę z historii. Po wyrównanym początku na prowadzenie 11:15 wyszły piecyki, ale ekonomistki po asie Agnieszki Starzyk-Bonach wyrównały. Niestety po chwili zdarzył nam się kolejny przestój (16:20). Na szczęście na zagrywce pojawiła się Iwona Kuskowska i dała mocno się we znaki przyjmującym Murowanej Gośliny. To był sygnał dla ataku dla naszego zespołu. Trener Janczak próbował pomóc zespołowi poprawiając jego ustawienie klasyczną podwójną zmianą, ale blokujące AZSu dobrze odczytywały zamiary Gabrieli Jasińskiej i zakończyły set dwoma blokami.
W trzeciej partii walka trwała w najlepsze, a na pochwały zasługiwała gra obronna po obu stronach siatki, w której prym wiodły Lucyna Borek i Izabela Śliwa. Pierwsze wyraźne prowadzenie objął AZS przy stanie 18:14 po ataku „jokera” w talii trenera Klocka – Agnieszki Starzyk-Bonach. Nadzieję miejscowym przywróciły błędy własne ekonomistek oraz blok Pauliny Raś (23:22), ale ostatnie słowo należało do Jowity Jaroszewicz.
To ostatecznie podcięło skrzydła Piecobiogazowi, a krakowskiemu zespołowi dodało sił. Gospodynie wyraźnie również opadły z sił i zaczęły popełniać błędy, co ułatwiło nam zadanie. Ponownie kąsała zagrywką Iwona Kuskowska (18:14), a jej koleżanki skutecznie atakowały, czego nie można było powiedzieć o rywalkach. Atak w siatkę Agaty Skiby zakończył spotkanie i rozpoczął wybuch radości krakowianek.
Bez wątpienia zwycięstwo ekonomistek było w pełni zasłużone, a komplet punktów zdobyty w hali rywala jest bezcenny. Cieszyć może także postawa zespołu, który nie opuścił rąk po 1 secie i walczył bezwzględnie o każdą piłkę. Na szczególnie wyróżnienie zasługuje także duet sędziowski, który bardzo dobrze poprowadził te zawody, prawidłowo oceniając sporne sytuacje.
KS Piecobiogaz Murowana Goślina – Armatura Eliteski AZS Uniwersytet Ekonomiczny Kraków 1:3 (27:25, 23:25, 23:25, 18:25)
AZS: Ordak (1), Sachmacińska (11), Walawender (13), Połeć (6), Jaroszewicz (16), Żochowska 3), Borek (libero) oraz Kuskowska (6), Starzyk – Bonach (13), Baran (1)
Piecobiogaz: Archangielskaja, Hatala (13), Raś (11), Fedorów (12), Zielińska (12), Strządała (7), Śliwa (libero) oraz Malinowska (2), Jasińska, Skiba (4)



Wykop
Facebook
Blip
Flaker
Twitter
Śledzik