Mecze uciekają a wszystko jest na nie

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars

Data publikacji: 26-10-2010 Autor: Marek Mroczek
Brak komentarzy

Sytuacja w drużynie Cracovii pogarsza się z każdym dniem. Brakuje punktów. Strzelonych bramek jak na lekarstwo a progresu w grze nie widać. Póki co niedzielne doniesienia o dymisji trenera Ulatowskiego okazały się jednak nieprawdą. Szkoleniowiec poprowadził poniedziałkowy trening. Pytany po zajęciach o swoją przyszłość stwierdził krótko – mogę tylko powiedzieć, że jadę na rozmowę z wiceprezesem Jakubem Tabiszem.

Zawirowanie wokół klubu nie pomaga zawodnikom, którzy przyznają że sytuacja robi się dramatyczna. – Mecze uciekają. Nie zdobywamy punktów ani bramek. Gramy źle w defensywie, słabo w ataku. Wszystko jest na nie – mówi podłamany bramkarz Pasów Marcin Cabaj. Nadziei na wydźwignięcie się z ligowego dna również próżno szukać. – Każdy jest smutny. Mamy w głowie wszystkie dziesięć meczy. Były lepsze i gorsze spotkania ale jak jest każdy widzi – martwi się Cabaj.

Na domiar złego poniedziałkowego treningu nie dokończył pomocnik Pasów Sławomir Szeliga. Kopnięty w kostkę musiał opuścić boisko w asyście fizjoterapeuty. Na szczęście okazało się, że to nic groźnego. – Wszystko jest w porządku. Z początku wyglądało gorzej niż jest w rzeczywistości. To unerwione miejsce i bardzo boli – uspokajał zawodnik.

Przygaszeni i smutni piłkarze nie chcą komentować sytuacji w klubie. – Decyzja o zmianie trenera należy do zarządu. My musimy robić swoje  – ucina Szeliga. Zawodnicy przyznają jednak, że rozmawiali z  trenerem Ulatowskim o przyszłości ale ustalili, że nie wyjdzie to poza szatnie. – Nie w naszej gestii leży dyskutować o zamieszaniu w Cracovii. Od tego jest profesor Filipiak. Tylko on może coś na ten temat powiedzieć – przyznaje Marcin Cabaj.  - Jak nie ma wyników to szuka się różnych rozwiązań. Wymienia się zawodników. Zmienia się trenerów. Wszyscy szukają lekarstwa. To normalne – dodaje.

Już w środę Cracovię czeka kolejny mecz. Na Kałuży na spotkanie 1/8 Pucharu Polski przyjedzie Lech Poznań. Kolejarz również nie błyszczy ale o zwycięstwo z aktualnym mistrzem kraju nie będzie łatwo. – Jesteśmy w stanie wygrać, ale nie ma co ukrywać, że jeśli zagramy z takim zaangażowaniem i w takim stylu jak w niektórych meczach to nie ma co liczyć na dobry wynik – przyznaje Marcin Cabaj. Wygrana z  poznaniakami mogłaby podbudować niskie morale Pasów. – To dla nas ważny mecz. Zagramy na sto albo więcej procent – zapewnia Szeliga. Lechici z pewnością jednak nie odpuszczą. Wszystko wskazuje na to, że rozgrywki o krajowy Puchar to ostatnia szansa Kolejarza na grę w Europie w przyszłym sezonie. Lech być może zagra również o głowę Jacka Zielińskiego, do którego cierpliwość włodarzy klubu z Bułgarskiej powoli się kończy.

Zawodnicy Pasów są pod coraz większą presją. Oddala się bezpieczne miejsce w tabeli.– Każde kolejne spotkanie jest dla nas o wszystko. To nie pomaga – przyznaje Szeliga. W Cracovii liczą, że szczęście wreszcie się odwróci i zespół zacznie wygrywać. – Są mecze, że grasz dobrze i przegrywasz. Są też takie, w których grasz słabo a udaje się zwyciężyć. Dopóki więc piłka w grze – mówi z nadzieją pomocnik Pasów.

Marek Mroczek

R E K L A M A

KOMENTARZE:

Spam Protection by WP-SpamFree