Wielka woda nie oszczędziła krakowskich obiektów sportowych. Zalane zostały zabudowania jednego z najbardziej zasłużonych klubów – Korony. Straty mogą sięgać miliona złotych!
R E K L A M A
Wielka woda nie oszczędziła krakowskich obiektów sportowych. Zalane zostały zabudowania jednego z najbardziej zasłużonych klubów – Korony. Straty mogą sięgać miliona złotych!
22-05-2010, 09:30
Jak nie urok to sraczka
FALO WYP*****LAJ !
22-05-2010, 16:13
biedna korona
22-05-2010, 23:46
Nie widzę Podgórza bez Korony, mam nadzieję, że choć tym razem znajdą się w Mieście pieniądze na coś więcej niż dopłacanie skórokopom z Wisły i Cracovii…
23-05-2010, 14:10
Milek – jakby miasto chciało każdemu klubowo dopłacać to poszlibysmy z torbami. Całe szczęście komunizm się już skonczył i teraz każdy klub musi być jak nowoczesne przedsiębiortswo generujące zyski.
Co do samej powodzi i innych tego typu kataklizmów – zgadzam się jak najbardziej, pomoc miasta jest niezbedna !
24-05-2010, 11:59
ratio, chodzi mi właśnie o to co zawarłeś w ostatnim zdaniu (:
A jeżeli chodzi o dotacje, wystarczy przejść się do Wydziału Spraw Społecznych UM i zobaczyć kto ile dostał i na co…
24-05-2010, 16:19
Zdaję sobie sprawę, że nie ma sprawiedliwości w rozdawaniu pieniędzy klubowych. Problem w tym, że jak chce się pomóc jednemu klubowi (Cracovia np.) to zaraz w kolejce stoją inne kluby, które gardłują, że muszą też cos dostać. Rodzi się pytanie. Czy pomagać trochę wybranym klubom, czy w ogóle nie pomagać.
I to nie jest problem jedynie Korony. W kolejce stoi Juvenia (III drużyna ubiegłorocznego sezonu), Speedway Wanda o mniejszych i mniej spektakularnych ośrodkach nie wspominając. Miasto pomaga – źle, nie pomaga – jeszcze gorzej. Nie ma dobrego rozwiązania.